Druga połowa stycznia na polskiej scenie gier planszowych wiąże się tradycyjnie z ogłoszeniem planów wydawniczych Portal Games. Na tegorocznym dwunastym już Portalconie nie mogło oczywiście zabraknąć naszych przedstawicieli.
Jak co roku, tak i w tym koniec listopada w Trójmieście wyglądał podobnie – przynajmniej jeżeli chodzi o świat gier planszowych. W weekend 23-24.11.2019 roku odbyły się Targi Gra i Zabawa, które jak zwykle połączone były z jesienną edycją Festiwalu Gramy – planszówkowego święta północnej Polski.
Gdzieś na dalekim południu i jeszcze dalszym wschodzie leży średniej wielkości miasto. Pełne inspiracji i zakręconych ludzi. Mowa tu o Lublinie, stolicy województwa lubelskiego, która na trzy dni zmieniła się w ziemię obiecaną dla wszystkich nerdów i geeków z regionu i nie tylko.
W miniony weekend, 19-20 października odbywał się w EL FESTIWAL, w którym przyszło wziąć mi udział. Bynajmniej nie było to spotkanie, gdzie wąsaty Meksykanin w sombrero serwuje schłodzoną tequilę, choć i taki event mógł znaleźć się w moim zainteresowaniu.
Trudno zaprzeczyć, że każdy z nas korzysta z dobrodziejstw współczesnej technologii. Czy to w domu, czy w drodze do pracy, uczelni, szkoły, no i już w samej pracy, czy szkole. Gdzie nie spojrzeć, tam technologia. Cyfryzacja objęła również nasze ukochane hobby, jakim są planszówki.
Uwielbiam gry cywilizacyjne. Głównie za sprawą komputerowej serii Civilization, która „zmarnowała” mi kawał mojego życia. Grałem praktycznie we wszystkie części, a każda kolejna na nowo powodowała odnowienie tej wielkiej miłości.
Karcianek wam u nas dostatek. Tak jak w przypadku fizycznych gier, jak i tych zaprogramowanych. Takie mam wrażenie, mylę się? Tym razem padło na znaną grę od wydawnictwa Portal, która pokazała się na naszym rynku już jakiś czas temu (bo w 2015) i trafiła również na ekrany komórek – nic dziwnego – jest bardzo szybka…
Niedawno recenzowałem Hero Realms (potomka w stylu fantasy świetnego Star Realms, który był oparty na tej samej mechanice). Gdy mechanizmy kopiuje jeden wydawca i przenosi go z jednej gry do drugiej, by pójść w trochę innym kierunku, nie mam z tym problemu.
Za sprawą sklepu Google Play (lub Steam/ AppStore, jak kto woli) mam możliwość powrotu do swoich dawnych miłości – do gier, które zawsze ceniłem, ale minęły całe eony od ostatniego z nimi spotkania. Jednym z takich przykładów jest 7 Cudów Świata od Rebela i Repos Production autorstwa Antoine Bauzy.
Umówmy się – nagrody związane z grami planszowymi w naszym kraju są gówno warte. Wydawcy zbytnio nie ubolewają nad faktem, gdy ich najlepszy tytuł nie wygra statułetki Planszowej Gry Roku, a tym bardziej Planszowgo Gram Prix.
Serio?! Rzuć na Tacę? Jeżeli to miał być żart, to chyba G3 (bo oni wydają Ganz Schön Clever (That’s Pretty Clever) w wersji fizycznej po Polsku, pod taką właśnie nazwą) nie wyszło. No okej, ale nie skupiajmy się na fizycznej wersji polskiej, tylko na oryginalnej cyfrowej – tak cyfrowej, bo ten tekst jest tym, który…
Casual (przeciętny śmiertelnik, który nie jest świrem – w tym przypadku – na punkcie gier planszowym, a zwykłym zjadaczem chleba, który lubi sobie czasami popykać w jakąś grę bez prądu) ma w dzisiejszych czasach ciężko. Ha! Jak to możliwe?! – Chciałoby się rzec – Przecież jest tyle ciekawych gier na rynku!
Aplikacje to największe zło, jakie dotknęło gry planszowe! Nie po to siadamy do stołu, by gapić się w monitory! Wzrok nie odpoczywa! Nie po to kupuję fizyczny produkt, by męczyć się z aplikacją!
Koniec stycznia co roku znaczy to samo — wydawnictwo Portal Games organizuje Portalcon — konwent wydawniczy, na którym prezentują plany wydawnicze… i możliwość zagrania w większość z nich. Tak, jak w zeszłym i w tym, nie mogło nas zabraknąć.
Muzyka jest niezaprzeczalnie jednym z najlepszych narzędzi do budowania klimatu w grach. Nie wyobrażam sobie bowiem sytuacji, w której zasiadam do stołu, przy którym panuje cisza.
Jak co pół roku, tak i w ten weekend mogliśmy spotkać się w Trójmieście na Festiwalu Gramy. Jesienna edycja jest tą większą – oprócz standardowej wypożyczalni gier z setkami różnych tytułów, w listopadzie wystawiają się również wystawcy. Jest więc zwyczajnie ciekawiej.
Cześć wszystkim! Dzisiaj (tj. 26.09.2018) ma miejsce premiera tegorocznego mocarza (zakładanego lub domniemanego hitu) od Portal Games, autorstwa Ignacego Trzewiczka, Przemysława Rymera oraz Jakuba Łapota.
Aktualny system ocen znajdziecie pod tym linkiem. 2,5 roku na rynku recenzenckim, to chyba już dość sporo. Od samego początku oceniałem gry w formie liczbowej, w skali od 1 do 10, gdzie 1, to było totalne nieporozumienie, a 10 to arcydzieło. Niestety zauważyłem, że duża część gier dostawała ocenę od 7 wzwyż, co nie do…
Cześć Wszystkim! Jak każdy szanujący się polski recenzent postanowiłem stworzyć własną zrzutkę na „coś co pomoże mi w pracy nad recenzjami”. Jako, że mi najbardziej pomaga piwko przy planszy, postanowiłem rozpocząć zrzutkę właśnie na ten trunek.
Siemaszko! Jak tam? Ochłonęliście już po tegorocznych zapowiedział Portalu z dziesiątej edycji konwentu tego wydawnictwa – kryjącej się pod oczywistą i zgrabną nazwą PortalCon? Jest mocarnie, co? W tym tekście postaram się nie tylko trochę przybliżyć wam zapowiedziane gry, ale również omówić całą imprezę.
Mówiłem wam już, że nie jestem typem konwentowicza? Pewnie tak, a jak nie, to już od teraz wiecie wiecie. Rzadko kiedy jeżdżę na spotkania planszówkowe tego typu, głównie dlatego, że nie ma tam dla mnie za dużo ciekawych rzeczy.
No właśnie. Wielu z nas gra w gry planszowe. Zastanawialiście się jednak z jakiego powodu to robimy? Dlaczego siedliśmy kiedyś do swojej gry planszowej? Dlaczego ponownie siadamy do nowych tytułów i wracamy do już bardzo mocno ogranych?
Gra Euro – gra, w której najważniejsza jest mechanika, a klimat odstawiany jest na drugi plan lub (bardzo często) dokładany jest na siłę. Oczywiście zdarzają się tytuły, które dobrze łączą oba elementy, jednak nie jest ich wiele. Gry euro nie posiadają praktycznie losowości i są nastawione na budowę tzw.
W środę miałem przyjemność uczestniczyć w bardzo miłym wydarzeniu zorganizowanym przez wydawnictwo Games Factory w gdańskiej Graciarni. Swoją drogą ostatnio dużo piszę o tym miejscu. Może dlatego, że jest bardzo fajne.