Agricola
— bez zmianUwe Rosenberg · Lacerta · BGGZwycięzca mógł być tylko jedno. Matka i ojciec worker placementów, matka i ojciec w gospodarstwie rolnym, w którym trudno jest się wyżywić, a co dopiero spróbować wyprodukować jakieś nadwyżki. Wielu graczy na Agricolę patrzy złym okiem, głównie przez niemiłosiernie frustrującą krótką kołdrę oraz interakcję: zawsze jest tak, że potrzebne zasoby zabierze przeciwnik. Pierwotna wersja, która dawała graczom mocno w kość, doczekała się nowych wersji, nieco wygładzonych, ale ja wolę tę pierwotną surowość, talie kart z ich niezrozumiałymi akcji i wybuchy wściekłości, gdy rodzina pójdzie na żebry, bo ktoś zajął ostatnie pole, dające żywność. Czy może być coś bardziej worker placementowego od tego typu frustracji?
Anachrony
— bez zmianDávid Turczi · Albi Polska / Portal Games · BGGKapitalna mechanika cofania się w czasie to coś, co trzeba zobaczyć, bo trudno opisać. Multum decyzji, składanie silniczka, modularność gry — po uporaniu się z zasadami czeka nas niesamowita podróż po zniszczonej planecie, fascynujący wyścig z innymi graczami. Gdy będzie mało, możemy uruchomić jeden z wielu dodatków. Masa regrywalności i przyjemność z obserwowania mechanizmów działających na planszy. Nadal mocna, nadal bezlitosna, nadal niesamowicie ciekawa.
Barrage
— bez zmianTomasso Battista, Simone Luciani · Portal Games · BGGJedna z tych gier, w których człowiek siada do stołu i bardzo szybko zaczyna się płacz… lub śmiech.. Wredna, ciasna i bezlitosna. Walczymy o wodę, budujemy infrastrukturę i próbujemy podbierać przeciwnikom to, czego akurat najbardziej potrzebują. A jak ktoś zablokuje ci idealny plan jednym ruchem, pozostaje tylko zacisnąć zęby. Ciężkie euro, w którym każda kropla ma znaczenie, a błędy potrafią boleć do końca partii.
4Diuna: Imperium
— bez zmianPaul Dennen · Lucky Duck Games · BGGZłożona z pozornie prostych mechanik gra w świecie Diuny jest pewniakiem, gwarantującym świetną rozgrywkę przy każdym gotowym na rywalizację stole. Rozmiar talii możliwych do kupienia kart gwarantuje mocną regrywalność i napięcie, gdy zastanawiamy się, czy damy radę dobrać coś do kombosowania czy nie. Mamy do niej dwa dodatki, w każdej konfiguracji będzie się wam grać świetnie; mocne pvp, ciągła obserwacja przeciwnika i planowanie, które może zostać brutalnie przez fintę finty w fincie. Świetnie oddany klimat świata stworzonego przez Franka Herberta.
komentuje sir Acid
5Tzolk’in: Kalendarz Majów
— bez zmianSimone Luciani, Daniele Tascini · Rebel · BGGDo dziś ta gra robi na mnie wrażenie, a na jej premierę, niemalże piętnaście lat temu, powodowała ślinotok. Zazębiające się koła, które niosą naszych workerów w kierunku upatrzonych intratnych akcji. Planowanie na przyszłość, obowiązek wystawienia workera lub jego ściągnięcia z koło i dopiero wówczas wykonania akcji przypisanej do jego ówczesnej pozycji. To potrafi skręcić niejedne zwoje mózgowe. Starzy wyjadacze grają w tę grę mechanicznie niczym w partię szachów, szczególnie przy rozgrywkach dwuosobowych. Jeżeli jest możliwość to zachęcam by grać od razu z dodatkiem Plemiona i Przepowiednie.
komentuje Gekon
6On Mars
— bez zmianVital Lacerda · Eagle-Gryphon Games · BGGLacerda w swoim naturalnym środowisku, czyli jedna akcja – milion decyzji i kombosów. Ciężkie, skomplikowane i bezlitosne euro, w którym właściwie cały czas masz poczucie, że powinieneś zrobić coś inaczej. Do tego świetna interakcja – podbieranie technologii, blokowanie akcji, walka o ograniczone możliwości. Trzeba kombinować, planować i przede wszystkim pogodzić się z tym, że Mars po prostu nie wybacza.
komentuje trx
7Baza Shackleton
— bez zmianFabio Lopiano, Nestore Mangone · Galakta · BGGNiby wspólnie budujemy bazę na Księżycu, niby rozwijamy własny silniczek, a w praktyce jest to bardzo elegancko opakowana walka o to, żeby sąsiad miał gorzej. Miejsca jest mało, interesów dużo, a każdy chce położyć swoje łapy na tych samych, najbardziej wartościowych obszarach. Do tego dokładamy korporacje, które potrafią konkretnie namieszać w planach i znacząco modyfikują zasady i cele. Świetny, ciężki worker placement z dużą dawką interakcji i tej przyjemnej wredoty, którą tak lubię w planszówkach.
komentuje trx
8Kanban EV
— bez zmianVital Lacerda · hobbity.eu, Eagle-Gryphon Games · BGGNadgodziny, więcej nadgodzin, na pewno korporacja doceni! Nie licząc On Mars to chyba moja ulubiona gra Lacerdy i to wcale nie dlatego, że w moim życiu wystąpiły ze trzy, w tej chwili czwarta, korporacja i okazuje się, że tytuł wydany tradycyjnie przez Eagle-Gryphon Games w najwyższej planszowej jakości, łapie ten klimat w wielu aspektach. Nie dajcie się zwieść, tematyka gry to nie tylko montowanie aut, to także ciężka praca nad swoją pozycją w wiecznie goniącej za targetem korporacji. Jak na grę Lacerdy, jest szybka i relatywnie prosta do opanowania. Będzie płynnie, naprawdę trzeba się postarać, żeby zamulić. Pozycja obowiązkowa do poznania, ale nie przenoście do prawdziwego życia przekonania, że największą wartością w pracy jest oddawanie darmowych nadgodzin…
komentuje sir Acid
9Uczta dla Odyna
— bez zmianUwe Rosenberg · Rebel · BGGCzy to najlepszy Rosenberg? Według naszej listy nie, ale na pewno jest moim ulubionym. Trudno o grę z większą liczbą pól dla naszych pracowników i większą różnorodnością akcji, które możemy wykonywać. Klimat wikiński działa przy tym na plus, a polinomino podnosi wymagane móżdżenie do kwadratu. W przypadku gry bez dodatków początkowa kolejność może mieć ciut zbyt duże znaczenie, ale rozszerzenia mają dość innych zalet żeby usprawiedliwić ich pozyskanie.
komentuje Bart
10Galactic Cruise
— bez zmianT.K. King, Dennis Northcott, Koltin Thompson · Portal · BGGMamy sobie taką korporację, która wozi turystów w kosmos. Aby to zrobić, potrzebujemy technologii, odpowiednich rakiet kosmicznych, ale też modułów, na których nasi goście będą się dobrze bawić. Oczywiście nie jesteśmy instytucją charytatywną – marketing ma nam napędzić chętnych do zakupu drogich biletów, żeby nam się dobrze zarobiło (i natkało punktów zwycięstwa). Tutaj worker placement wykorzystany jest do uruchamiania sieci akcji, możemy odpalić pole, na którym stajemy, ale też te sąsiednie (czasem za to płacąc); co ciekawe powroty na naszą planszetkę również są względnie opłacalne. I może dlatego wypychanie się z pól nie jest aż tak dotkliwe. Fajna gra, która – jak to w biznesie – jest wyścigiem o względy rozkapryszonego klienta.
komentuje suburbius
Komentarze (0)
Wolisz pogadać na żywo? Dyskusja trwa na naszym Discordzie →