Detektyw: Kryminalna Gra Planszowa
— bez zmianPrzemysław Rymer, Ignacy Trzewiczek, Jakub ŁapotCo do tego chyba nie mieliście żadnych wątpliwości, co nie? Ta gra ma wszystko, czego wymagam od detektywistycznych tytułów — prostotę mechanizmów i genialną fabułę, co pozwala w 100% wejść w świat, stając się tym samym tytułowymi śledczymi.
Tak, zdaję sobie z tego sprawę, że gra nie jest niczym odkrywczym (bo paragrafówki to nie nowość), ale tutaj dostajemy świetną historię, współpracę z aplikacją Antares (która sprawdza się wyśmienicie) oraz bardzo przyjemny system kart. No i rekwizyty, ale o tym „cichosza”.
Rising Sun
— bez zmianEric M. LangLang ze swoim tytułem chyba co roku musi pojawić się na mojej topce. Ten gość ma coś w sobie, bo gdy projektuje jakąś grę, to wskakuje ona na listę hitów niemalże automatycznie. Ciężko będzie mu utrzymać tę dobrą passę, ale życzę mu jak najlepiej.
Tym razem mamy do czynienia z area control w klimatach średniowiecznej Japonii z dyplomatycznym bonusem. Gra jest porównywalna do Blood Rage, jednak poza figurkami nie ma z nim za wiele wspólnego. W moim odczuciu jest o wiele głębsza i ciekawsza. Mimo, że BR też jest bardzo dobry.
Brass Birmingham
— bez zmianGavan Brown, Matt Tolman, Martin WallaceSuchy jak pieprz euras na mojej liście w trójce najlepszych gier 2018. Co tu się właśnie wydarzyło? trx chyba zachorował. Brass jest jednak tak mocarny, że musiał się tu znaleźć. Prostota mechaniki i jednocześnie mnogość możliwości — to jest to, co uwielbiam praktycznie we wszystkich grach.
Stajemy na czele jednego z brytyjskich przedsiębiorstw podczas Rewolucji Przemysłowej. W czasie dwóch er: kanałów oraz kolei, staramy się jak najbardziej rozbudować i wzbogacić — co oczywiście przekłada się na liczbę punktów zwycięstwa. Jest sucho jak na pustyni, ale dzięki bardzo dobremu wykonaniu, nie jest brzydko, a wręcz przeciwnie.
4X-Wing ed.2
— bez zmianJason LittleNigdy nie byłem turniejowym graczem i raczej już nim się nie stane. Jednak jak pewnie wiecie — kolekcjonowanie jest zaraźliwe i uzależniające. Coś z tego typu gier muszę mieć i zbierać. Padło na bardzo dobrego X-Winga, pewnie z kilku powodów. Jest prosta i ciekawa mechanicznie oraz nie trzeba malować figurek — co jest dla mnie olbrzymim problemem, bo zwyczajnie tego nie umiem i nie chce mi się w to wchodzić.
Zbieram, więc powoli figurki do frakcji Imperium oraz Rebelii. Na razie jest ich niewiele, ale do domowego grania w zupełności wystarczy.
komentuje trx
5Zombicide: Czarna Plaga
— bez zmianRaphaël Guiton, Jean-Baptiste Lullien, Nicolas RaoultJak przyjemnie jest dostać srogi łomot od hordy zombiaków. Mimo, że to dość „ciekawe” teza, to tak samo ciekawe i tak samo przyjemne jest Zombicide. Na pierwszy rzut oka, gra wydaje się prostą kooperacyjną napieprzanką, pełną losowości, figurek i klimatu… jednak tam jest taktyka! To nie jest tylko banalny ameritrash. Jeżeli idziesz na pałę, to szybko skończysz. No i Zombie nigdy się nie kończą…
komentuje trx
6Monolith Arena
— bez zmianMichał OraczNeuroshima HEX Fantasy z mechanizmem Monolitów. Tak w jednym zdaniu można podsumować Monolith Arenę. Jest to genialna gra, która już dawno powinna podbić listy topek recenzentów z całego świata, jednak jakoś dziwnie — z nieznanego mi powodu, często jest pomijana — zarówno MA, jak i Neuro. Szachy na sterydach, z lekką dawką losowości (dociąganie kafli).
Dzięki zmianie skórki na generyczne fantasy otwierają się nowe możliwości, jeżeli chodzi o tworzenie armii. Bo przecież Nieumarli, Orkowie, Szczuroludzie, czy masa innych ras ma olbrzymi potencjał.
komentuje trx
7Inis
— bez zmianChristian MartinezZauważyłem, że w tym roku dość popularne i uznane stały się tytuły, które są szybkie i schludne, jeżeli chodzi o zasady i tempo rozgrywki. Taka właśnie również jest Inis.
Jako przywódcy celtyckich klanów postanawiamy osiedlić nowoodkrytą wyspę. Jednak, jak to zwykle bywa w takich sytuacjach — nie jesteśmy sami. Będziemy walczyć o terytoria (na przewagi), budować miejsca kultu oraz twierdze, postaramy się jak najszybciej i najskuteczniej zdobyć przewagę nad przeciwnikami w wyścigu pretendentów do tronu.
komentuje trx
8Decrypto
— bez zmianThomas Dagenais-LespéranceGra imprezowa, która moim zdaniem jest lepsza nawet od Tajniaków. Jest bardziej wymagająca i przez to ciekawsza.
Dwie drużyny: jedni próbują zgadnąć hasło szyfrowane przez jednego ze swoich — przeciwnicy, próbują odgadnąć przekazywany szyfr. Trzeba tak kombinować, by sojusznicy zgadli, a oponenci wręcz odwrotnie. Co takie proste nie jest.
komentuje trx
9Sid Meier’s Civilization: Nowy Początek
— bez zmianJames KniffenJeszcze recencji nie było, a już mogę zdradzić, że ocena niska nie będzie. Gra ma swoje wady i nie jest grą cywilizacyjną (na tej licencji), na którą czekałem, ale jest nadwyraz przyjemna – jednak mocno abstrakcyjna.
Nie ma co jej porównywać do starszej wersji, bo jest to zupełnie inny tytuł. Jest wiele uproszczeń i umownych mechanizmów, przez co nie czujemy się do końca, jak byśmy zarządzali cywlizacją, jednak… gra jest zwyczajnie dobra – genialny mechanizm zarządzania akcjami/kartami, prostota, a przy okazji multum wyborów.
komentuje trx
10Klany Kaledonii
— bez zmianJuma Al-JouJouKlany Kaledonii mocno namieszały na mojej liście — jest to przecież średnio-lekki eurasek. Co on tu robi? Gra porównywalna często do Terra Mystici, w moim odczuciu jest od niej lepsza. Jest szybsza, ma podobne mechanizmy, jest ciekawsza i daje podobną ilość frajdy. Dlaczego więc miałaby być gorsza?
W Klanach Kaledonii wcielamy się w głowy rodziny, które na początkach ery przemysłowej postanawiają w niej uczestniczyć i rozbudowują swoje majątki do niespotykanych dotąd rozmiarów. A w całym tym przedsięwzięciu olbrzymie znaczenie ma Whisky
komentuje trx
Komentarze (0)
Wolisz pogadać na żywo? Dyskusja trwa na naszym Discordzie →