Recenzja: Architekci Zach. Królestwa: Wiek Rzemieślników

Architekci Zach. Królestwa: Wiek Rzemieślników

Autor gry: S J Macdonald, Shem Phillips · wyd. Portal Games

RecenzujePiotr Frąk··5 min czytaniaOcena 6/6· Celujący

Ach, czym byłaby architektura, gdyby nie piękne zdobienia budowli – ornamenty, portyki, gargulce. To właśnie popis umiejętności przy tworzeniu unikatowych ozdób odróżnia prawdziwych rzemieślników od zwykłych partaczy. Wcielmy się więc w rolę średniowiecznego rzemieślnika i ozdóbmy budowle z dodatkiem do Architektów Zachodniego Królestwa – Wiek Rzemieślników. Zapraszam do recenzji.

Architekci Zach. Królestwa: Wiek Rzemieślników

Duży mały rzemieślnik

Tak słowem wstępu można nazwać dodatek do pierwszej części gry z serii Zachodnie Królestwa, którą wydaje Portal Games. Pudełko niewielkich rozmiarów na pierwszy rzut oka nie posiada wielkich rozmiarów, ani wbrew pozorom ogromnej zawartości. Co więc otrzymamy w ramach tego rozszerzenia?

Po pierwsze, i dla niektórych może i najważniejsze, dodatek Wiek Rzemieślników zwiększa limit graczy w Architektów do aż 6! Jest to według mnie ogromna zmiana i nieśmiało powiem, że nie znam zbyt wiele gier podobnego kalibru, które umożliwiałoby grę w sześciu graczy. Każda planszetka gracza, ma swojego własnego reprezentanta i odpowiadający mu kolor. W dodatku otrzymujemy pomarańczowe elementy i plansze, na których widnieją Walaryk oraz Gisela. Oboje występują w wersji podstawowej oraz asymetrycznej.

Architekci Zach. Królestwa: Wiek Rzemieślników

Drugą nowością zmieniającą mocno rozgrywkę podstawowej wersji są sami Rzemieślnicy. Rzemieślnicy są więksi od podstawowych robotników i tyczy się nich specjalna zasada. W instrukcji wyczytać można, że podczas wystawiania Rzemieślnika na pole akcji liczy się on jako dwa meeple. Później, kiedy dokładamy nowych pracowników w ten sam obszar, jest on liczony jako zwykły pionek. Przyznaję się bez bicia, że na początku dość z dystansem podszedłem do tej reguły, ale zdobycie dodatkowej akcji wykorzystując tylko jednego meepla daje spore możliwości do kombinowania i obmyślania nowych strategi.

Architekci Zach. Królestwa: Wiek Rzemieślników

Kolejnymi nowościami są karty oraz nakładki na planszę. Karty dzielą się na wspomniane słowem wstępu karty ozdób połączone z narzędziami i nowych pracowników oraz budynki, które możemy zdobyć. W przypadku pracowników i budynków sprawa jest raczej oczywista, nie sadzę, że muszę Wam to szczegółowo opisywać, ale chciałbym na chwilę zatrzymać się na kartach ozdób/narzędzi. Wiek Rzemieślników wprowadza również nowy rodzaj „boostowania” kart. Polega on na tym, iż karty z ozdobami/narzędziami można podłączyć pod budynek lub pracownika, dając im jakieś premie. Podając więc przykład, jeśli dołączymy kartę ozdoby do jakiegoś budynku, to otrzymamy w większości przypadku jakąś natychmiastową premię. Może być to przesunięcie się na polu cnót albo dobranie kart. Zawsze, prócz bonusu, otrzymujemy również dodatkowe punkty zwycięstwa. Co więc się dzieje, kiedy taką kartę przypiszemy do robotnika? Zyskuje on pasywną zdolność. Prócz bonusowej punktacji zapewniającej nam punkty za ilość posiadanych kart narzędzi, każdy pracownik otrzymuje pasywną cechę. Za uruchomienie podstawowej zdolności naszego pracownika uruchamiamy również cechę z przypisanego mu narzędzia. Załóżmy więc, że do drwala, który np. pozwala nam zdobyć dodatkowy zasób drewna z lasu, przypiszemy narzędzie, które da nam dodatkowe drewno. Idąc wtedy na pole wyrębu drewna zamiast standardowego przelicznika „tyle zasobów, ile jest tam pracowników”, to otrzymamy jeszcze bonus z drwala (jedno drewno) oraz kolejny bonus z narzędzia, które posiada (drugie drewno). Dzięki odpowiedniemu przypisywaniu kart do budynków i pracowników można stworzyć bardzo ciekawe combosy i mechaniki, na których wykonanie nie pozwalała podstawowa wersja gry.

Architekci Zach. Królestwa: Wiek Rzemieślników

Karty ozdób/narzędzi można zdobywać dzięki dodanej nowej akcji z Domu Gildii. Tak jak wspomniałem, prócz kart mamy też nakładki na planszę. Nakładkę domu gildyjnego oraz czarnego rynku. Oba rozwinięcia pozwalają nam na pozyskanie nowych kart. Aby to zrobić, w przypadku domu gildyjnego, na już położonego pracownika, musimy położyć kolejnego. Mówiąc kolokwialnie i dla lepszego wyobrażenia – robimy taką kanapkę. Co więcej w zależności od tego, co chcemy pozyskać, czy narzędzie, czy ozdobę, musimy opłacić odpowiedni koszt lub też nie.

Architekci Zach. Królestwa: Wiek Rzemieślników

Finalną pierdółką jest bloczek z punktacją. Co prawda ja nigdy z niego nie skorzystałem, ale i tak doceniam fakt, że od teraz w łatwy sposób możemy policzyć nasze punkty, a następnie porównywać wyniki z innymi rozgrywkami. Niby nic wielkiego, a cieszy.

Rzemieślnik na planszy

Omówiłem już, jak wygląda sama zawartość pudełka i nowa mechanika. Jak więc sprawdza się sam dodatek w praktyce? Nie będzie to dla Was zaskoczeniem, jak powiem, że bardzo dobrze. Zawsze uważam, że gra, która posiada dodatki, nie jest pełnym produktem. W przypadku Wieku Rzemieślników z czystym sumieniem stwierdzam, że bez niego można grać i mieć taką samą przyjemność z rozgrywki, jak z dodatkiem. Oczywiście broń Boże nie jest to wada. Jest to ogromna zaleta i brawa dla Portalu, że wydał Wiek Rzemieślników**.**

Architekci Zach. Królestwa: Wiek Rzemieślników

Nakładki, bez których nie da się grać w rozszerzenie, bardzo dobrze leżą na swoich miejscach. Naprawdę komuś mocno muszą przeszkadzać, żeby przesuwały się po planszy. Jeśli gramy normalnie, to leżą spokojnie na swoich miejscach. Nowe karty wprowadzają wystarczająco świeżości, żeby nie czuć monotonii, ale też nie przytłaczają ilością. Mam wrażenie, że jest zachowany ten upragniony „złoty środek”. Oprócz tego sama idea Rzemieślników jest super. Nowa mechanika otwiera mnóstwo nowych ścieżek do obrania i jeszcze więcej strategii do wymyślenia. A już nie wspomnę o samych kartach ozdób/narzędzi! Dodatkowe bonusy to jest to, co uwielbiam, a zbudowanie pięknie działającego comba jest tak przyjemne, jak nigdy dotąd.

Architekci Zach. Królestwa: Wiek Rzemieślników

A więc…?

No właśnie, więc jaki jest werdykt? No powiem szczerze, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczony. Kart z dodatku można bez problemu wyciągnąć z podstawowej talii, bo mają swoje oznaczenia. Rozszerzenie nie jest na tyle inwazyjne, żeby przypomniało coś, co zostało już wycięte z podstawowej wersji (patrzę na planszetki z dodatku do Podwodnych Miast) i wrzucone w ramach dodatkowej zawartości, za który trzeba przecież zapłacić.

Architekci Zach. Królestwa: Wiek Rzemieślników

Niestety, z przykrością muszę powiedzieć, że nie udało mi się rozegrać gry w sześć osób. Nie jest to usprawiedliwienie, ale w dobie panującej epidemii mam mocno ograniczone pole do spotkań ze środowiskiem planszówkowiczów, dlatego dziękuje tym, z którymi udało mi się rozegrać te kilka partyjek, a Was proszę o wyrozumiałość.

Więcej informacji na: boardgamegeek.com | Portal Games

Piotr Frąk

Werdykt

Architekci Zach. Królestwa: Wiek Rzemieślników

Ocenia: Piotr Frąk
6/6

Gra wybitna — oryginalna i wyznaczająca trendy. Świetne mechaniki, wysoka regrywalność i ogromna satysfakcja z każdej partii.

Celujący

Stempel zajebistości Angry BoardGamer

+ Plusy

  • Nieinwazyjny dodatek
  • Fajna mechanika rzemieślników
  • Karty ozdób/narzędzi, które potrafią stworzyć potężne comba
  • Sprytne nakładki, które kładziemy bezpośrednio na planszę
  • Bloczek z punktacją – mogło by go nie być, a jest 🙂

− Minusy

  • Na pudełku nie ma wzmianki, że dodatek zwiększa liczbę graczy do 6. Wciąż jest przeznaczona od 1 do 6

Dziękujemy wydawnictwu Portal Games za przekazanie gry do recenzji.

Tekst Ci się przydał? Postaw redakcji kawębuycoffee.to

Komentarze (0)

Co o tym sądzisz?

Komentarze pojawiają się po zatwierdzeniu przez redakcję.

Wolisz pogadać na żywo? Dyskusja trwa na naszym Discordzie →